👨🎓Historia jest taka: w ostatni weekend (wiosna 2025), jak co roku wiosną, prowadziłem dwudniowe warsztaty na studiach podyplomowych na Wydział Zarządzania AGH – Metodyki Zarządzania Projektami. Bardzo lubię te zajęcia. Wysoka świadomość biznesowa studentów gwarantuje ciekawe, często burzliwe dyskusje, a dla mnie osobiście przygotowywanie się do tych zajęć to okazja, aby przeczytać najświeższe edycje podręczników, podejść i systemów zarządzania projektami, tych klasycznych i tych zwinnych.
📖 Ostatnio było zresztą co czytać, bo zarówno PRINCE2 (w tym zakresie certyfikuje Grupa PM) jak PMBOK Project Management Institute zostały znacząco odświeżone, a Scrum.org wprowadza nowe certyfikacje.
Ale ja nie o tym chciałem pisać, tylko o AI. Od lat dzielę studentów na dwie grupy – jedna grupa przygotowuje Kartę Projektu wg. PMBOK, a druga Założenia Projektu wg. PRINCE2. Omówienie podobieństw i różnic to okazja, aby porozmawiać o definiowaniu projektów.
💡 Zamierzałem znów poprosić o takie działanie, spodziewając się w ruch i tak pójdzie Chat GPT, ale uderzyła mnie myśl. Halo! Dlaczego chcesz, aby studenci analizowali „na piechotę” studium skoro sam od dawna w takiej sytuacji pracujesz z AI jako asystentem? (obecnie to akurat Claude.ai, nie Chat GPT).
Zamiast więc „tradycyjnego polecenia” poprosiłem, aby uruchomili swoje zaprzyjaźnione chaty AI i zlecili o analizę studium przypadku. Sam w tym czasie na ekranie wyświetliłem przykładowe prompty. W zdecydowanej większości uczestnicy wygenerowali własne rozwiązania. O podobieństwach, różnicach i znaczeniu poszczególnych danych w zarządzaniu projektem rozmawialiśmy, kiedy każdy już przed sobą miał co najmniej przyzwoite propozycje tych „konstytucyjnych” artefaktów projektów.
🏭 „Odkryłem” pomoc AI w analizie projektu, kiedy prawie dwa lata temu klient poprosił mnie o całodniową konsultację 1:1. Otrzymał bardzo skomplikowany projekt i potrzebował pomocy, aby ułożyć plan „jak ugryźć temat”. Rzeczywiście nie wyglądało to łatwo: wydzielenie działającej linii produkcyjnej do nowej spółki w zakładzie, który miał trzy linie produkcyjne. Rozdzielić trzeba było produkcje, infrastrukturę, logistykę, ciągi komunikacyjne, teren, zespół, finanse, IT… Operacja projektowo przypominała rozdzielenie bliźniąt syjamskich.
👷♂️ Po kilku iteracjach i korektach rezultatów mieliśmy już nieźle zrobionego WBS (Work Breakdown Structure) i zakres projektu wydawał się bardziej klarowny. Mogliśmy się brać za kolejne aspekty zarządzania wymagające omówienia, w tym najważniejsze – ludzie 🙂
Niezwykłe jest to jak szybko AI zmienia paradygmaty.
Ostatnie posty
Tagi
. zarządzanie portfelem projektów agile ai w projektach badania kliniczne BPMN design thinking eksperymentowanie GCP Good Clinical Practice innowacje Lean mapowanie procesów marnotrawstwo nieciągłości Optymalizacja procesów PMO portfolio management quick wins w procesach risk based monitoring scoring projektów transformacja cyfrowa VSM zarządzanie badaniem klinicznym zarządzanie dostawcami zarządzanie procesami zarządzanie projektami zarządzanie ryzykiem zarządzanie strategiczne

