Pamiętam spotkanie z pewnym doświadczonym konsultantem zarządzania projektami, któremu klient zaczął tłumaczyć, że „nasz projekt jest naprawdę wyjątkowy”. Konsultant uśmiechnął się i pokiwał ze zrozumieniem głową. Później, przy kawie, przyznał: „Wiesz, za każdym razem słyszę to samo, że ich projekty są wyjątkowe, ale problemy zawsze są podobne – niedoszacowany budżet, zbyt optymistyczny harmonogram, pływający zakres…”
💊 Ma rację? I tak, i nie. W większości projektów biznesowych rzeczywiście błędy są powtarzalne, jednak mam do czynienia z przedsięwzięciami wyjątkowymi: projektami badań klinicznych. Kiedy stawką sukcesu jest zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów, a jeden przeoczony sygnał ryzyka może prowadzić do tragedii, nie ma miejsca na szeroki margines ‘nieznanego’”
W weekend, jak co roku, miałem przyjemność prowadzić zajęcia w Medycznym Centrum Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Jagiellońskiego „Zarządzanie Ryzykiem w Projektach Badań Klinicznych”.
W tym przypadku zarządzanie ryzykiem nie jest wyborem kierownika projektu, ale jest fundamentem. Standardy regulacyjne (GCP – Good Clinical Practice, wytyczne FDA czy EMA dotyczące „Risk-Based Approach”) wymagają systematycznego zarządzania ryzykiem na każdym etapie badania. Przełomowe w podejściu do zarządzania ryzykiem były wydarzenia z niesławnego projektu TGN1412 z 2006 roku, w którym lek omal nie zabił sześciu pacjentów (https://bit.ly/41JkNhy).
🔒 W projektach biznesowych obserwuję pewien schemat: ryzyko identyfikuje się na początku, często „bo trzeba” (wymóg metodyki). Następnie rejestr ryzyka trafia do folderu lub zostaje załącznikiem w systemie IT… i nikt tam już nie zagląda.
Czy należy więc przenieść rygor zarządzania ryzykiem z badań klinicznych do biznesu? Zdecydowanie nie! Byłoby to nieefektywne, ale o te cztery praktyki warto zadbać, bo są tańsze niż gaszenie pożarów
➀ Regularne przeglądy rejestru ryzyka
W badaniach klinicznych ryzyko jest oceniane i weryfikowane regularnie, nie tylko na początku. Wysokie ryzyka są monitorowane nawet co tydzień. W biznesie wystarczyłby comiesięczny przegląd, ale konsekwentny.
➁ Kategoryzacja i wagowanie ryzyk
Nie wszystkie ryzyka są równe. W badaniach zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjenta mają zawsze najwyższy priorytet. W projektach biznesowych również warto określić kategorie i ich wagi – to pozwala skupić się na tych naprawdę istotnych.
➂ Planowanie reakcji, ocena skuteczności
W badaniach każda reakcja na ryzyko jest szczegółowo dokumentowana wraz z jej skutecznością i stanowi niezwykle cenne źródło wiedzy i doświadczeń do wykorzystania w nowych projektach.
➃ Właściciele ryzyka
Każde ryzyko w badaniu klinicznym ma właściciela – konkretną osobę odpowiedzialną za monitorowanie i reakcję. W biznesie ta odpowiedzialność jest często rozmyta.

